Warszawskie naleśniki gryczane!

W poniedziałek mieliśmy niespodziewanie smaczną wizytę na bezglutenowych naleśniczkach. Z racji tego, że moja dieta na co dzień opiera się na braku glutenu – to gdy wybieram restauracje, też mam to na uwadze. Ku mojej uciesze, wcale nie jest to takie trudne!

Kasza gryczana jest idealnym zastępstwem na diecie bezglutenowej, ale nie tylko – jest też idealna dla osób mających choroby autoimmunologiczne. Z reguły, kiedy mowa o bezglutenie – to zamienniki mąki pszennej nie są powalające – mamy najczęściej mąkę ziemniaczaną czy kukurydzianą. W mojej diecie nie jest to wcale lepszym rozwiązaniem niż sama pszenica. Teraz rozumiecie moją radość, kiedy mogę zjeść naleśniczki z mąki gryczanej a nie jakiejś dziwnej mieszanki mąk!

Padło na Halę Koszyki i Kreperię znajdującą się w niej. W Hali Koszyki nigdy nie miałam okazji być. Okazało się, że jest to naprawdę mega miejsca – czuć międzynarodowość i kulturę. Przebywanie tam przypomniało mi podobne miejsce, w którym byłam w Barcelonie. Hala Koszyki to kompleks restauracji na dobrym poziomie, ale są tam też drogerie czy sklepy z artykułami spożywczymi. Dostęp do restauracji jest otwarty i możemy podpatrzeć co i jak.

Sama restauracja Kreperia jest bardzo przyjemna! Pełno tam roślinek, dodatków drewnianych – miejsce idealne dla mnie! Całkiem fajnie tam się czułam (a nie jest to zbyt częste, jeśli chodzi o miejsca w Warszawie) no i jedzonko okazało się mistrzowskie. Główne pozycje są na mące pszennej, ale mamy w karcie informację, że każdy naleśnik możemy zamienić na inne ciasto. Jest też rubryczka z naleśnikami na mące gryczanej i to właśnie z niej wybrałam swoje danie.

Naleśnik z marcepanem – no zachwyciłam się! Mój chłopak wybrał jeszcze coś lepszego, bo naleśniczek rafaello – spróbowałam i zachwyciłam się drugi raz! Mega smaczne, duże i sycące.

Tutaj nasza druga wizyta – tym razem wybrałam własne skomponowanie naleśnika – na cieście gryczanym, z jajkami, szpinakiem, kurczakiem i pesto. Przepyszne!

Do tej restauracji planuję wrócić jeszcze nie raz – w kolejce czeka naleśnik wytrawny. Mimo, że w karcie gotowe propozycje nie są zbytnio odpowiednie dla mojej diety, bo nie jem też nabiał, to opcja stworzenia sobie swojego naleśnika jest idealna! I tak na przykład myślę, że wybiorę naleśnik z mąki gryczanej, z kurczakiem, sałatami czy pesto. Oprócz tego, zainteresowały mnie jajka w sosach pomidorowych czy chili con carne.

Już nie mogę się doczekać następnego razu!

Buźka!

Natalia