Adaptogeny dla zdrowia skóry i organizmu

Hej wszystkim,

W tym poście chcę podzielić się z Wami moją przygodą, ale jak również przygodą mojej mamy, z adaptogenami.

Czym są adaptogeny? Są to prozdrowotne wyciągi z nietoksycznych ziół i roślin. Odpowiednio dobrane, potrafią wzmocnić organizm, pomóc zmniejszyć stres czy zwiększyć odporność albo regenerację. Od łacińskiego słowa ‚adaptare’, czyli dostosowywać się – adaptogeny pomagają tam, gdzie organizm tego potrzebuje.

Adaptogeny są znane od tysięcy lat, przeszły mnóstwo badań i ich skuteczność potwierdzała się. U olimpijczyków zauważono zwiększoną wytrzymałość i regenerację, a u 107 pacjentów chorujących na raka żołądka stwierdzono o 50% mniejsze uszkodzenia systemu odpornościowego.

Takich ciekawych historii jest naprawdę wiele i bardzo Was zachęcam do zajrzenia tutaj – znajdziecie tam szereg niesamowitych informacji o adaptogenach właśnie.

JAKI ADAPTOGEN WYBRAĆ?

Podeszłam do sprawy poważnie i długo rozważałam, które adaptogeny będą dla mnie, jak i mojej mamy, najlepsze. Doskonale wiem jaką moc mają zioła i że nie należy ich lekceważyć. Jak wiecie, ogromnie interesuje się zdrowiem i tym, jak możemy je poprawić bądź utrzymać. Dlatego też forma suplementacji w formie adaptogenu bardzo mnie zainteresowała i czułam, że może to nam pomóc, mimo, że potrzeby mamy różne.

Mother’s Protect ma w swojej ofercie kilka wersji ale po dogłębnej analizie każdego z ziół zdecydowałam się na Gotu Kolę dla siebie, oraz Królową dla mamy.

Dopasowanie adaptogenów do siebie jest szalenie ważne. Musimy wziąć pod uwagę nasz styl życia, pracę, a przede wszystkim wszelkie dolegliwości i schorzenia. Niektóre zioła mogą wspomagać leczenie danych przypadłości, zaś inne je zaostrzać, dlatego warto poświęcić na to chwilę. Przed zakupem koniecznie poczytaj o właściwościach danych ziół (spis poszczególnych znajdziesz na samym końcu strony tutaj ) i czy dany adaptogen będzie dla Ciebie odpowiedni.

Dlaczego dla siebie wybrałam akurat Gotu Kolę?

Mój organizm ma specyficzne potrzeby, przede wszystkim brałam pod uwagę moje schorzenia tarczycowe, a także stan emocjonalny i pracę, którą wykonuję na co dzień. Bardzo ważne było dla mnie, aby ten adaptogen nie zaostrzył problemów z tarczycą, ale ją wspierał.

Zastanawiałam się nad Ashwagandą, ale na razie zachowam ją na poźniejszy etap. Niedawno ukazało się badanie, które pokazuje, że Ashwaganda może być bardzo pomocna przy schorzeniach tarczycy czy chorobach autoimmunologicznych, więc jest to świetna wiadomość. Osobiście jednak wzięłam pod uwagę, że jest to warzywo z rodziny psiankowatych, a takie na ten moment ze swojej diety odstawiam. Podejrzewam, że pozytywne efekty jednak wzięłyby górę nad ewentualnymi minusami spożywania warzywa psiankowatego, dlatego też prawdopodobnie następnym adaptogenem u mnie będzie właśnie Ashwaganda. Pamiętajcie, że jest to kwesita bardzo indywidudalna.

Królowa jest świetnym wyborem przy problemach głównie z hormonami, dlatego tutaj zarezerwowałam ten adaptogen dla mamy.

Czarodziej oraz Reishi wyeliminowałam z uwagi na to, że jedno z ziół ma wpływ immunostymulujący, wpływa na układ odpornościowy – co jest cechą dobrą, jeśli Wasz organizm tego potrzebuje. W przypadku moich schorzeń nie jest to pożądane.

Różeniec Górski w przyszłości będę chciała wypróbować, myślę, że może fajnie zadziałać u osób, które pracują umysłowo i potrzebują wsparcia energetycznego. Adaptogen ten wspomaga uczenie się czy koncentrację, zalecany jest też dla osób ze stanami depresyjnymi czy lękami.

Postawiłam na Gotu Kolę z wielu względów – przede wszystkim, że nie ma żadnych przeciwwskazań do stosowania jej. Oprócz tego znalazłam kilka zagranicznych informacji, które mówiły, że Gotu Kola sprawdza się świetnie u osób z chorobami tarczycy. Jednak największą ciekawostką jest to, że to zioło oddziałuje dobroczynnie na skórę oraz przyspiesza procesy regeneracji! Gotu Kola uchodzi za roślinę rewitalizującą i opóźniającą procesy starzenia… tak więc teraz ten wybór nie powinien Was dziwić 🙂 Ten adatogen może również okazać się perełką dla osób, które borykają się z poważnymi problemami skórnymi, takimi jak przeróżne zapalenia, łuszczyca czy różne odmiany trądziku.

Oprócz dobroczynnych właściwości dla skóry, Gotu Kola wspomaga też energię oraz samopoczucie. Przede wszystkim wspiera układ nerwowy oraz koncentrację, tak więc przy moim stresującym stylu życia oraz pracy, która wymaga twórczego myślenia wydaje się być dobrym wyborem.  

Ciekawostką jest też to, że Gotu Kola jest także używana w kosmetykach i być może zdarzyło Wam się natknąć na nazwę Wąkrota Azjatycka? 🙂 No właśnie, czasami mówiłam Wam o tym składniku ponieważ ma on działanie głównie przeciwstarzeniowe, ale też znakomicie sprawdza się na blizny czy rany.

Jestem niezwykle ciekawa dłuższych efektów, ten adaptogen ma wszystko na czym mi zależy, czyli przyspieszenie regeneracji – co wpływa nie tylko na wygląd skóry ale też i całego organizmu, który lepiej pracuje kiedy ma większe zdolności do regeneracji oraz wsparcie nerwowo-umysłowe. Pierwsze efekty już zauważam…

Dlaczego wybrałam Królową dla mamy?

Ten adaptogen zachwyca mnie chyba nawet jeszcze bardziej i zasługuje on na pewien wstęp. Moja mama wchodzi w okres menopauzy i od jakiegoś czasu bardzo chciałam jej pomóc w tym temacie, bo widziałam jak męczą ją niektóre dolegliwości z tym związane, najbardziej uderzenia gorąca. Wiedziałam, że musi być coś naturalnego, co wspomoże ją w tym czasie, a być może nawet zniweluje większość dolegliwości. Moja mama podchodziła do tego sceptycznie i raczej nie pokładała wiary w jakieś tam… specyfiki 😉 Długo szukałam i czytałam o roślinach, które wspomagają kobiece hormony i tak też natrafiłam na dwie szczególnie istotne: Maca oraz Shatavari.

Kiedy przeglądałam adaptogeny Mother’s Protect moją uwagę przykuła Królowa głównie ze względu na nazwę, ale kiedy zobaczyłam, że w tym suplemencie są połączone właśnie te dwie rośliny… poczułam satysfakcję, bo ja już wtedy wiedziałam, że to mojej mamie pomoże. Moim zdaniem jest to genialny suplement dla osób, które mają problemy z hormonami czy też mają menopauzę. Te dwie rośliny, czyli Maca oraz Shatavari, niesamowicie mocno wspomagają układ hormonalny, a kiedy jeszcze połączymy je razem…!

Mama zaczęła brać ten suplement dużo wcześniej niż ja i już stosuje go lekko ponad miesiąc. Spokojnie czekałam tydzień, dwa… Dbałam o to, żeby brała ten suplement jak należy i się obserwowała! Mama totalnie była bez wiary i po kilku dniach mi oświadczyła, że pieniądze wydane na marne, nic to nie działa i tak zawsze jest z tymi wynalazkami. Ja ja uspokajałam i mówiłam, że trzeba sporo czasu aby adaptogen zadziałał. No przyznam, że śmiała się ze mnie, ale potem nastała ta chwila, kiedy odebrałam telefon i usłyszałam: Natalia, to działa!

Mama miała duże problemy ze snem i uderzeniami gorąca, które także budziły ją w nocy oraz nie miała już okresu kilka miesięcy. Po zażywaniu Królowej pierwsze efekty zaczęła odczuwać po 2 tygodniach. Nieśmiało mi mówiła, że trochę mniej ma uderzeń gorąca… Potem powiedziała, że w sumie to przespała całą noc spokojnie. A teraz mówi, że uderzenia gorąca minęły i pojawiają się sporadycznie! Warto zaznaczyć, że te uderzenia gorąca pojawiały się u niej naprawdę często, nawet kilka razy dziennie i prawie każda noc była nieprzespana, a teraz praktycznie te objawy minęły!

Kolejna bardzo istotna informacja, przez którą prawie spadłam z krzesła kilka dni temu – mamie ponownie pojawił się okres, po prawie 8 miesiącach nieobecności…

Jestem po prostu zachwycona i zaszokowana, że taki adaptogen, skierowany tam gdzie trzeba, tak cudownie zadziałał! Natura ma w sobie tę moc i szkoda, że w tych czasach wiele osób o tym zapomina.

Moja mama zdecydowanie poleca ten suplement i jeśli Wasze mamy także wchodzą w okres menopauzy albo same macie problem z hormonami – bo te zioła nie tylko pomogą przy menopauzie ale myślę, że mogą być pomocne przy wielu schorzeniach hormonalnych, które pojawiają się teraz coraz częściej – to bardzo Wam polecam zapoznanie się z tym adaptogenem. Być może będzie to ogromna pomoc! Moim zdaniem warto spróbować.

SIŁA NATURY

Moja przygoda z Gotu Kolą zaczęła się niedawno, ale już wiem, że temat adaptogenów będę poruszać często. W planach mam przetestowanie na sobie jeszcze kilka z nich i z chęcią będę opisywać Wam rezultaty.

Od zawsze wierzyłam w siłę natury, nie tylko w kwestii naturalnych kosmetyków, ale przede wszystkim w kwestii zdrowia. Natura pomogła mi już tak wiele razy i rzadko kiedy zawodzę się na niej.

Jeśli macie problemy zdrowotne, to zachęcam Was do poczytania o adaptogenach jak i ogólnie o ziołach. Taka suplementacja połączona ze zmianą diety oraz stylu życia może okazać się zbawienna. Ja cieszę się, że dałam adaptogenom szansę.

Mam nadzieję, że ten tekst był dla Was inspirujący i natchnął co niektórych nadzieją.

PS: Mother’s Protect zaproponowało dla moich obserwatorów majówkowy rabat, który chcę Wam przekazać. Na hasło nathsiw25 otrzymacie aż 25% zniżki plus darmową dostawę oraz dodatkową niespodziankę do zamówienia. Ważny jest on od 28 kwietnia do 5 maja, obejmuje zakupy na stronie Mother’s Protect.

Buziaki,
Nat

Jedna myśl w temacie “Adaptogeny dla zdrowia skóry i organizmu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s